22.03.2026 8:00
31 wyświetleń
0 komentarzy
Niebezpiecznie zaczyna się robić wtedy, kiedy nie wiem, który świat jest prawdziwy - mówi Otylia Ejsmont, u której w wieku 13 lat zdiagnozowano schizofrenię. Jest po wielu terapiach, prowadzi grupy samopomocowe i właśnie otworzyła bistro. Otwarcie opowiada o życiu z tą chorobą, bo marzy, żeby osoby, które się z nią zmagają, nie były przez nikogo stygmatyzowane.
Zobacz cały artykuł w serwisie bialystok.wyborcza.pl »