Trener Jagiellonii Białystok w dniu decydującego meczu prosił sędziów o oszczędzanie zagrożonych piłkarzy, co ujawniły ustalenia Wirtualnej Polski. Związek zareagował po 53 dniach, gdy sprawa zbiegła się z prokuratorskim śledztwem ws. mobbingu w PZPN.