27.04.2026 6:00
26 wyświetleń
0 komentarzy
Prawdziwy wstrząs przeżyli w niedzielne popołudnie w 1. połowie meczu w Poznaniu piłkarze Legii Warszawa, jak również sztab szkoleniowy na czele z Markiem Papszunem. "Wojskowi" schodzili do szatni przegrywając aż 0:4, a napięcie na Enea Stadionie w ich obozie było na tyle kolosalne, że doprowadziło wręcz do buntu. Mowa o zachowaniu Damiana Szymańskiego i Radovana Pankova. Reporter CANAL+Sport spotkał się z ostrą reakcją na próbę rozmowy.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »