16.10.2026 5:35
27 wyświetleń
0 komentarzy
Wszyscy w Poznaniu mieli świadomość, że Lech miał kiepski dobór rywali w fazie ligowej Ligi Europy, a układ spotkań - wręcz fatalny. Nie było jednak aż takiego pesymizmu, który zakładałby zerowy dorobek punktowy i 0:8 w bilansie bramek. "Kolejorz" zamyka tabelę, przed sobą ma starcia z Sunderlandem i Benficą Lizbona. Piłkarze Lecha dość jasno wypowiedzieli się w sprawie potyczki z czołowym klubem Bundesligi. Choć słowa Michała Gurgula trochę dają do myślenia.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »