23.10.2026 8:55
30 wyświetleń
0 komentarzy
Blamażem zakończyło się spotkanie Jagiellonii z Anderlechtem w ramach 3. kolejki Ligi Europy. W Białymstoku podopieczni Adriana Siemieńca zostali kompletnie stłamszeni przez Belgów, którzy rozbili ich 3:0. Po końcowym gwizdku arbitra szkoleniowiec "Jagi" postanowił udać się pod trybunę najbardziej zagorzałych kibiców. Sposób, w jaki ci go potraktowali, mógł go mimo wszystko lekko zaskoczyć.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »