25.10.2026 20:23
19 wyświetleń
0 komentarzy
Sebastian Szymański miał ostatnio kilka spotkań posuchy, w trakcie której nie notował ani bramek, ani asyst. Seria tego typu spotkań zakończyła się jednak w niedzielę - i to w wielkim stylu. Reprezentant Polski zdobył dwie bramki w wygranym 3:0 (2:0) spotkaniu jego Stade Rennais z RC Strasbourg. Jeden z tych goli był naprawdę wyjątkowej urody. "Czerwono-Czarni" zameldowali się do tego na szczycie tabeli Ligue 1, a ponadto asystę w całej tej potyczce odnotował Przemysław Frankowski.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »