01.11.2026 11:37
25 wyświetleń
0 komentarzy
- Przed południem ktoś zadzwonił albo napisał SMS-a, że Karol nie żyje - komentator Tomasz Wolfke wspomina dzień, w którym zmarł Karol Stopa, ceniony ekspert, głos tenisa w Polsce. - Początki były trudne, pracowało się nocami. Kiedyś Zdzichu Ambroziak, który komentował mecze Wielkiego Szlema z Karolem, powiedział, że "wszystko pie*****" i wyszedł ze studia. Karol został sam. Poradził sobie nie tylko z tym.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »