01.11.2026 17:16
29 wyświetleń
0 komentarzy
W życiu każdego piłkarza bywają lepsze oraz gorsze momenty. W sobotni wieczór, przy okazji meczu z Lechem Poznań, Angel Rodado doświadczył bardzo bolesnych chwil. Przy wyniku 1:3 podszedł on do wykonania rzutu karnego i... popełnił fatalny błąd. Strzał, który mógł dać krakowskiej drużynie przysłowiowy wiatr w żagle, stał się gwoździem do trumny "Białej Gwiazdy". Już następnego dnia hiszpański napastnik wydał w tej sprawie obszerne oświadczenie. Reakcja kibiców była natychmiastowa.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »