04.11.2026 20:40
21 wyświetleń
0 komentarzy
AEK Ateny przegrał z Realem Madryt 2:3 (1:1) w 4. kolejce Ligi Mistrzów. Gospodarze wychodzili na prowadzenie dwukrotnie, ale za każdym razem hiszpański gigant odpowiadał skuteczną ripostą. Kiedy wydawało się, że "Królewscy" zgubią pierwsze punkty w bieżącej edycji Champions League, w doliczonym czasie gry losy spotkania rozstrzygnął Federico Valverde. "Los Blancos" wygrywają na tym obiekcie pierwszy raz w historii i przedłużają passę zwycięskich potyczek do siedmiu.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »