05.11.2026 5:20
21 wyświetleń
0 komentarzy
Gdyby nie fakt, że istnieje stosowny wpis w Księdze Rekordów Guinnessa, trudno byłoby uwierzyć, że ten mecz naprawdę się odbył. W lidze Madagaskaru obrońcy tytułu przegrali w ostatniej kolejce sezonu 0:149, a wszystkie bramki... padły po samobójczych trafieniach. Arbiter nie mógł przerwać szokującego spektaklu, ponieważ wszystko odbywało się zgodnie z przepisami. Na trybunach wybuchły zamieszki. To do dzisiaj jeden z największej skandali w kronikach futbolu.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »