06.11.2026 6:00
30 wyświetleń
0 komentarzy
Dramatyczne sceny z Mediolanu trudno wymazać z pamięci. Wszystko trwało kilka sekund. Upadek na lodzie, rozcięta łyżwą twarz, błyskawiczna akcja służb medycznych. Potem był tylko strach i nieznośna niepewność - czy uda się uratować lewe oko. Dziewięć miesięcy po fatalnym wypadku na olimpijskim torze w Mediolanie stan zdrowia Kamili Sellier nadal nie pozwala jej wrócić do normalnego funkcjonowania. Ze łzami w oczach opowiedziała o tym w rozmowie z serwisem Eurosport.pl.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »