06.11.2026 12:07
29 wyświetleń
0 komentarzy
5,235 mln dolarów - taki czek rok temu w Rijadzie odebrała Jelena Rybakina, kończąc bez porażki finał sezonu dla ośmiu najlepszych tenisistek. I wtedy była to największa nagroda w historii kobiecych rozgrywek. Dziś już nie jest, bo Kazaszka więcej zarobiła za triumf w Nowym Jorku. Wiadomo jednak, że nowy rekord nie padnie w Indian Wells. Mało tego, triumfatorka zarobi dużo mniej. Z oficjalnych danych wynika, z jakiej kwoty zrezygnowała też Iga Świątek za samą możliwość bycia rezerwową.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »