06.11.2026 17:52
28 wyświetleń
0 komentarzy
Selekcjoner Jan Urban po raz kolejny wywołał dyskusję publiczną po swoich powołaniach na nadchodzące mecze Ligi Narodów. Na liście znalazło się trzech napastników - w tym ten, który po raz kolejny został powołany do kadry, ale jeszcze nie miał okazji zadebiutować. Wielu kibiców mogło nie wiedzieć, że napastnik kontynuuje rodzinna tradycję. Wszystko przez jego dziadka i ojca.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »