26.10.2026 7:31
19 wyświetleń
0 komentarzy
Europejskie koncerny samochodowe coraz mocniej interesują się produkcją uzbrojenia. Mercedes chce wykorzystać klasę G do zwalczania dronów, a Renault zamierza produkować bezzałogowce dla francuskiej armii. Za zwrotem w stronę wojska stoją problemy branży motoryzacyjnej i rosnące wydatki na obronność. Jednak zdaniem ekspertów, takie częściowe przebranżowienie, wcale nie jest tak proste ani tak korzystne, jak mogłoby się wydawać.
Zobacz cały artykuł w serwisie motoryzacja.interia.pl »