04.11.2026 11:17
14 wyświetleń
0 komentarzy
14-latek ze Świętochłowic codziennie dojeżdżał do szkoły hulajnogą elektryczną. Podczas jednej z takich podróży zatrzymali go policjanci. Okazało się, że chłopiec nie ma wymaganych uprawnień do jazdy hulajnogą ani obowiązkowego kasku. Konsekwencje poniosła jego matka, która dostała dwa mandaty na łączną kwotę 2100 zł.
Zobacz cały artykuł w serwisie motoryzacja.interia.pl »