piątek, 06 listopada 2026 r.
06.11.2026 12:57
25 wyświetleń
0 komentarzy
Ponad siedem miesięcy w autoryzowanym serwisie, dwie dostawy niewłaściwych baterii i samochód, który nadal nie nadaje się do jazdy. Tak wygląda historia elektrycznego Opla Corsy z Katowic. Stellantis przyznaje się do błędów, ale stoi na stanowisku, że za kolejną naprawę właścicielka ma już zapłacić sama. Według jej relacji rachunek może sięgnąć nawet 30 tys. zł. Co ciekawe, w nietypowym sporze racje mogą mieć… obie strony.

Zobacz cały artykuł w serwisie motoryzacja.interia.pl »

Komentarze:
Najczęściej czytane
12.10.2026 12:07
396 wyświetleń
źródło: motoryzacja.interia.pl
17.09.2026 5:25
243 wyświetleń
źródło: motoryzacja.interia.pl
08.09.2026 5:50
226 wyświetleń
źródło: motoryzacja.interia.pl
08.09.2026 10:32
212 wyświetleń
źródło: motoryzacja.interia.pl
08.09.2026 6:00
205 wyświetleń
źródło: motoryzacja.interia.pl
07.10.2026 15:34
199 wyświetleń
źródło: motoryzacja.interia.pl
18.09.2026 11:28
193 wyświetleń
źródło: motoryzacja.interia.pl
08.09.2026 10:33
184 wyświetleń
źródło: motoryzacja.interia.pl
15.09.2026 16:08
176 wyświetleń
źródło: motoryzacja.interia.pl
14.09.2026 18:50
168 wyświetleń
źródło: motoryzacja.interia.pl