Dla Unii Europejskiej i Polski podstawowym zagrożeniem nie jest brak bezpieczeństwa dostaw ropy naftowej i gazu, lecz gospodarcze skutki wzrostu cen tych surowców - ocenili w tygodniowym raporcie analitycy PIE. Ich zdaniem rynek gazu jest bardziej wrażliwy na konflikt na Bliskim Wschodzie niż rynek ropy.