05.03.2026 15:00
34 wyświetleń
0 komentarzy
Mamy za chwilę lot do Frankfurtu, a stamtąd lecimy do Omanu. Na ten moment lot nie jest odwołany i mamy nadzieję, że tak zostanie. Bardzo chcemy bezpiecznie wrócić do domu - mówi Ruqayya, Omanka, która wraz z mężem przez ostatnie dni podróżowała po Małopolsce.
Zobacz cały artykuł w serwisie krakow.wyborcza.pl »