10.03.2026 11:45
18 wyświetleń
0 komentarzy
Pani W. kazała nam mówić do siebie "mamo". Siadała na mnie okrakiem i biła po całym ciele, szarpała za włosy, krzyczała. Dotykała moich miejsc intymnych i drwiła: "pewnie ci się to podoba, bo jesteś kur.., jak matka" - opowiada Emilia, która w wieku 12 lat trafiła do rodziny adopcyjnej i zamieszkała w małej wiosce pod Wieliczką.
Zobacz cały artykuł w serwisie krakow.wyborcza.pl »