14.04.2026 12:48
26 wyświetleń
0 komentarzy
"Wyborcza" pyta prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego, dlaczego nawołuje do bojkotu referendum, czy bardziej zaszkodziła mu "epidemia kolesiostwa", czy taniec na dachu magistratu i dlaczego w decydującym momencie koalicjanci rzucają mu kłody pod nogi, a Donald Tusk milczy.
Zobacz cały artykuł w serwisie krakow.wyborcza.pl »