Kipią emocje wokół majowego referendum w Krakowie. Tamtejsi radni zdecydowali o przeznaczeniu na jego organizację czterech milionów złotych z budżetu miasta. Beata Szydło (PiS) nazwała krakowskie głosowanie nad odwołaniem Aleksandra Miszalskiego "największym politycznym wydarzeniem tego roku". Na sesji rady wybuchła awantura.