04.03.2026 12:26
25 wyświetleń
0 komentarzy
Premier Donald Tusk, przed ostatnim posiedzeniem rządu, zapowiedział, że nie ma obaw o rezerwy paliw w Polsce w kontekście sytuacji na Bliskim Wschodzie. Zaznaczył jednak, że Orlen może wykorzystać dostępne możliwości, by ochronić klientów przed skokami cen. Ta deklaracja odbiła się jednak na notowaniach polskiego koncernu.
Zobacz cały artykuł w serwisie motoryzacja.interia.pl »