06.03.2026 16:00
66 wyświetleń
0 komentarzy
Choć ceny na pylonach rosną w oczach, właściciele stacji benzynowych przecierają oczy ze zdumienia - ich zyski topnieją. Zamiast "kokosów", o które posądzają ich kierowcy, mamy do czynienia z walką o przetrwanie i sprzedażą paliwa niemal po kosztach zakupu. Ekspert też, dlaczego skala podwyżek jest dużo wyższa w przypadku oleju napędowego, a mniej zauważalna w przypadku benzyny.
Zobacz cały artykuł w serwisie motoryzacja.interia.pl »