20.04.2026 11:25
61 wyświetleń
0 komentarzy
W obliczu rosnących obaw o dostępność paliw w Norwegii pojawił się pomysł, który może wpłynąć na codzienne funkcjonowanie wielu osób. Aby zmniejszyć codzienne zużycie paliw, rząd w Oslo wyszedł z inicjatywą wprowadzenia powszechnej pracy zdalnej. Eksperci podkreślają, że chociaż Norwegia należy do czołowych producentów ropy i gazu, jej strategiczne rezerwy paliwa pokrywają zaledwie 20 dni zapotrzebowania.
Zobacz cały artykuł w serwisie motoryzacja.interia.pl »