Czterokrotny mistrz świata okazał się najlepszy w pierwszej w historii sprinterskiej czasówce rozgrywanej w Singapurze. Holender zapewnił sobie tę wygraną dzięki znakomitemu przejazdowi w samej końcówce SQ3. Za nim znaleźli się George Russell i Charles Leclerc. Na przestrzeni całych kwalifikacji F1 znowu musiała zmierzyć się z nietypowymi trudnościami, które dotyczyły systemu pomiaru czasu oraz braku mocy w niektórych bolidach.