Ten dzień nie miał szans nadejść. A jednak 12 września zmagająca się z nieuleczalną chorobą Céline Dion wyjdzie na scenę po raz pierwszy od ponad sześciu lat. Nie tylko z tego powodu to będzie koncert inny niż wszystkie dotąd. Uchodząca za perfekcjonistkę gwiazda pierwszy raz musiała zaakceptować, że podczas koncertu może zdarzyć się wszystko.