17.09.2026 0:41
21 wyświetleń
0 komentarzy
Miał być wielki powrót jednej z najważniejszych grup popowych lat 2000. Były skomplikowane choreografie, tancerze, efektowne stroje i publiczność, która znała niemal każde słowo. Problem w tym, że koncert, który miał zakończyć się wielkim "wow", zakończył się przede wszystkim jednym pytaniem: jak mogło dojść do takiej wpadki? A wszystko przez to, że podczas gigantycznego hitu "Buttons" Nicole Scherzinger przez pół piosenki... nie było na scenie.
Zobacz cały artykuł w serwisie kultura.onet.pl »