17.10.2026 7:44
3 wyświetleń
0 komentarzy
Podczas pierwszego z dwóch koncertów w legendarnym Hollywood Bowl Miley Cyrus sięgnęła po jeden z największych klasyków swojej matki chrzestnej, Dolly Parton. Wykonując "Jolene" i mówiąc o zmarłej w sierpniu artystce, nie potrafiła powstrzymać emocji. — Ja i Dolly jesteśmy nieśmiertelne, nic na tym świecie nas nie rozłączy — mówiła ze sceny.
Zobacz cały artykuł w serwisie kultura.onet.pl »