19.10.2026 15:07
15 wyświetleń
0 komentarzy
Przez dekady był jednym z najbardziej charyzmatycznych frontmanów w historii rocka. Głos Roberta Planta napędzał Led Zeppelin, ale 78-letni wokalista nie chciałby już reaktywacji zespołu. Zamiast tego woli swoje spokojne życie na angielskiej prowincji. "Mam ogromne szczęście, że stałem się takim człowiekiem, zamiast zaciskać zęby i próbować coś ciągnąć na siłę" — tłumaczy swoje nastawienie do wznowienia działalności zespołu w najnowszym wywiadzie dla "The Sunday Times".
Zobacz cały artykuł w serwisie kultura.onet.pl »