25.10.2026 9:00
6 wyświetleń
0 komentarzy
— Wtedy, kiedy odlatywał, to ja go zawsze kochałem — mówi Marek Piekarczyk, wspominając Andrzeja Nowaka i ich ostatni wspólny koncert. Wokalista TSA tłumaczy, dlaczego skreślił telewizję i co zatrzymało nowe nagrania zespołu. Opowiada też o samotności i wierszu, który uwolnił go od myślenia o sobie jak o nieudaczniku. Po dwunastu latach ukazuje się rozszerzone wydanie "Zwierzeń kontestatora" — wywiadu-rzeki, który przeprowadził z nim Leszek Gnoiński.
Zobacz cały artykuł w serwisie kultura.onet.pl »