23.09.2026 13:36
23 wyświetleń
0 komentarzy
Przerzucam nogę nad tym supersportem - co przyznaję, nie przychodzi z łatwością i bez millenialskoego "eeee" - i zgodnie z chłopskim rozumem otwieram gaz coraz szczodrzej i wydaje mi się, że przeniosłem się w czasie, do pierwszej połowy lat 00, kiedy najchętniej kupowanymi motocyklami były sześćsety. Wtedy jakbyś powiedział, że jeździsz chińskim czymkolwiek, potraktowaliby cię jak pacjenta z Covid wiosną 2020, ale teraz są inne czasy, a chińskie motocykle nie zwalniają, a wręcz chcą skakać do gardeł bossów.
Zobacz cały artykuł w serwisie www.scigacz.pl »