Po zatrzymaniu konwoju ukraińskiego banku państwowego na Węgrzech wrze na linii Budapeszt-Kijów. Premier Viktor Orban zarzuca Ukraińcom nielegalne działania, podczas gdy szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha mówi o "szantażu". Milczeć nie zamierza też prezydent Wołodymyr Zełenski. Ten działania sąsiada nazywa wprost "bandytyzmem".