18.10.2026 22:05
9 wyświetleń
0 komentarzy
Od soboty cały świat obiegają dramatyczne obrazy z Francji: starcia z policją, tłum rabujący sklepy, zamaskowani młodzi ludzie szturmujący ratusz w Marsylii, płonące biuro turystyki w Lyonie i zabytkowy ratusz w Limoges. Obrazy te ze szczególnym entuzjazmem dystrybuuje w sieciach społecznościowych zachodnia prawica i skrajna prawica, przedstawiając je jako dowód, że "Francji już nie ma", kraj pogrąża się w wojnie domowej spowodowanej przez "multi-kulti" i "masową migrację". Prawda jest jednak o wiele bardziej skomplikowana – pisze dla Wirtualnej Polski Jakub Majmurek.
Zobacz cały artykuł w serwisie wiadomosci.wp.pl »