20.10.2026 17:04
13 wyświetleń
0 komentarzy
Prokurator Andrzej Golec wszedł do jednego z mieszkań na warszawskim Mokotowie, a następnie do łazienki, gdzie zastał obcego mężczyznę. "Moja obecność w tym lokalu była wyłącznie wynikiem pomyłki" – tłumaczy teraz były prezes stowarzyszenia Ad Vocem skupiającego prokuratorów związanych ze Zbigniewem Ziobrą.
Zobacz cały artykuł w serwisie wiadomosci.wp.pl »