20.10.2026 18:22
12 wyświetleń
0 komentarzy
Miało być polityczne "trzęsienie ziemi", a było pytanie, czy poseł ma "odlać się" przed kamerami. Krzysztof Rutkowski po raz drugi przyszedł do Sejmu bronić Michała Kołodziejczaka i po raz drugi bez niego. Im więcej tego kina, tym mniej rozmowy o tym, co mówią kobiety oskarżające posła. A Koalicja Obywatelska patrzy i czeka.
Zobacz cały artykuł w serwisie wiadomosci.wp.pl »