niedziela, 26 kwietnia 2026 r.
12.03.2026 14:38
52 wyświetleń
0 komentarzy
nophoto
Hiszpański serial "Gangi Galicji" (znany lokalnie jako "Clanes") swoim debiutanckim sezonem, szturmem zawojował platformę Netflix. Tydzień po swojej premierze, stał się globalnym hitem. Serial powraca z długo oczekiwanym drugim sezonem już w kwietniu 2026. Oto, co warto wiedzieć na ten temat.Wielka premiera "Gangów Galicji" już 3 kwietnia 2026 rokuMy mamy swoje "Krew z krwi", Hiszpani z kolei "Gangi Galicji". Pierwszy sezon "Gangów Galicji" odniósł ogromny sukces. Po premierze w czerwcu 2024, zaledwie w ciągu pierwszego tygodnia, stał się najchętniej oglądanym serialem nieanglojęzycznym na Netflixie, na całym świecie. Wspiął się na pierwsze miejsce w 28 krajach i znalazł się w pierwszej dziesiątce aż w 82. Co warto także podkreślić, spędził też 84 dni w pierwszej dziesiątce hiszpańskich seriali. Według raportów Netflixa, "Gangi Galicji" były do tej pory oglądane przez 115,8 milionów godzin na całym świecie, co odpowiada 21,7 milionom wyświetleń. Przypomnijmy, że fabuła "Gangów Galicji" została zainspirowana prawdziwymi wydarzeniami i kręci się wokół prawniczki, która po śmierci ojca przeprowadza się do Galicji, do Cambados. Tam odkrywa, że prowadził on podwójne życie. Chcąc dowiedzieć się prawdy i dokonać zemsty, bohaterka w pierwszym sezonie przenika do narkotykowego kartelu, gdzie zakochuje się w pewnym mężczyźnie. 

Zobacz cały artykuł w serwisie www.telepolis.pl »

Komentarze:
Najczęściej czytane
17.03.2026 17:17
179 wyświetleń
źródło: www.telepolis.pl
17.03.2026 18:41
179 wyświetleń
źródło: www.telepolis.pl
19.03.2026 17:32
178 wyświetleń
źródło: www.telepolis.pl
27.02.2026 16:21
164 wyświetleń
źródło: www.telepolis.pl
04.03.2026 18:46
150 wyświetleń
źródło: www.telepolis.pl
25.02.2026 13:23
148 wyświetleń
źródło: www.telepolis.pl
11.03.2026 11:40
144 wyświetleń
źródło: www.telepolis.pl
13.03.2026 18:03
140 wyświetleń
źródło: www.telepolis.pl
25.02.2026 19:00
129 wyświetleń
źródło: www.telepolis.pl
25.02.2026 19:21
125 wyświetleń
źródło: www.telepolis.pl