16.03.2026 8:49
34 wyświetleń
0 komentarzy

110 tys. złotych - tyle wyłudzili oszuści od 37-latka z powiatu świdnickiego. Mężczyzna odebrał wiadomość, rzekomo z Biura Informacji Kredytowej i to spowodowało, że uwierzył nie tej osobie, co trzeba. Przestępca z łatwością namówił go do wzięcia pożyczki i przelania pieniędzy.Najpierw fałszywy SMS, potem telefonWszystko zaczęło się od SMS-a, którego otrzymał 37-latek. Nadawcą było Biuro Informacji Kredytowej, dlatego też nie widział powodu, aby wiadomość zignorować. SMS informował o tym, że BIK zaakceptował jego wniosek o pożyczkę na blisko 50 tys. złotych. Kwota ta miała zostać wpłacona w całości na konto nieznajomej mu kobiety. Mężczyzna nie bardzo rozumiał, o co w tym wszystkim chodzi, ale zaraz po tym, jak otrzymał wiadomość, zadzwonił do niego telefon. Rozmówca przedstawił się jako pracownik banku i także poinformował 37-latka, że ktoś właśnie zaciągnął kredyt na jego dane. Mężczyzna został uświadomiony, że aby uniknąć konsekwencji finansowych, musi ściśle wykonywać wszystkie polecenia pracownika banku.
Zobacz cały artykuł w serwisie www.telepolis.pl »