11.04.2026 15:15
38 wyświetleń
0 komentarzy
Jeśli dotychczasowe hulajnogi to było dla ciebie za mało, koniecznie sprawdź tego potwora. Engwe Y1000 jest tak potężna, że aż kupiłem do niej kask. Określenie “wyrywa z butów” to tym razem nie przenośnia.Dwa silniki po 1200 W każdy - co za kosmosPod wpływem impulsu kupiłem 5 lat temu hulajnogę Xiaomi Mi Electric Scooter Pro 2 Mercedes-AMG Petronas F1 Team Edition, czyli po prostu Scooter Pro 2 z nieco ładniejszym malowaniem. I był to dobry sprzęt w swoim czasie. Powiedzieć jednak, że międzyczasie zmieniło się dużo, to jak nic nie powiedzieć. Engwe to przeskok z 300 W mocy (chwilowa do 600 W) na absurdalne do 1600 W (szczytowo 2400 W), a z nierealnych 45 km zasięgu na 100 km. To także wyjątkowo miękkie zawieszenie hydrauliczne dla obu z kół, przynoszące niespotykany nigdzie indziej komfort jazdy. Jednocześnie pokład hulajnogi jest wystarczająco szeroki, by po kilku kilometrach jazdy nie bolały nas nogi i biodra od skrętu stóp.
Zobacz cały artykuł w serwisie www.telepolis.pl »