12.04.2026 22:00
37 wyświetleń
0 komentarzy
Gwiezdne Wojny od lat inspirują fanów science-fiction na całym świecie. Okazuje się, że kultowe technologie z filmów mają swoje odzwierciedlenie w prawdziwych badaniach prowadzonych przez NASA.Napęd jonowy to nie tylko fikcjaTIE Fighter to jeden z najbardziej rozpoznawalnych statków w galaktyce George’a Lucasa. Jego nazwa nie jest przypadkowa i stanowi akronim od Twin Ion Engines, czyli podwójnych silników jonowych. Choć w filmach technologia ta pozwala na widowiskowe pościgi, jej pierwowzór istnieje naprawdę i jest wykorzystywany w misjach kosmicznych.NASA rozwijała napęd jonowy już w latach 90. ubiegłego wieku. Najbardziej znanym przykładem jego użycia jest sonda Dawn, która badała pas planetoid. Silniki te działają poprzez oddziaływanie energii elektrycznej na paliwo, którym zazwyczaj jest ksenon. Pozwala to uzyskać ogromną wydajność przy zachowaniu niewielkich rozmiarów jednostki napędowej.
Zobacz cały artykuł w serwisie www.telepolis.pl »