29.08.2026 15:49
86 wyświetleń
0 komentarzy
Tagi:
jedna,
gier,
mamy,
microsoft,
sposób,
dane,
marki,
konsoli,
wersja,
sony,
media,
youtube,
pozwala

Był rok 2013. Microsoft opracował wizję przyszłości, która łudząco przypomina to, co mamy teraz. Jedna sprytna reklama Sony utopiła rywali na długie lata. Teraz jednak te same mechanizmy, które wymyśliła wtedy amerykańska korporacja, stoją za pro-konsumencką akcją.Xbox Positron - w jaki sposób gry na płytach dają nam cyfrowe licencje?Project Positron to inicjatywa marki Xbox, która pozwala uzyskać cyfrowe wersje gier po włożeniu płyty z grą na Xbox One i Xbox Series X/S. To po prostu działa – wkładamy płytę do napędu, a potem praktycznie każda gra z Xbox One i Xbox Series X/S trafia do cyfrowej biblioteki. Media skupiały się do tej pory na aspekcie pro‑konsumenckim tej inicjatywy. I faktycznie jest to ruch godny pochwalenia, zważywszy, że rynek w obecnym kształcie daje nam coraz mniejsze poczucie własności. Szczególnie po wycofaniu się Sony ze wspierania fizycznych nośników (od stycznia 2028 r.), ogłoszenia zamknięcia sklepów cyfrowych PS3 i PS Vita oraz skasowaniu dostępu do 500 filmów. Mamy teraz przewrotne czasy – Sony ze swoją strategią mocno opartą na cyfrowych grach przypomina Xboxa z 2013 roku. Natomiast Xbox wprowadzając Positron, również cofa się do 2013 r. Jak się bowiem okazuje, możliwość digitalizacji gier z płyt Blu-ray jest powiązana z funkcjonalnością właśnie przygotowaną prawie półtorej dekady temu.Dyskusja podjęta na kanale YouTube byłego redaktora IGN, Destina Legarie, ujawniła, dlaczego Microsoft jest w stanie uhonorować transfer cyfrowej licencji z płyty Blu-ray. Już w 2013 r. amerykańska korporacja zdecydowała, że każda gra na płycie będzie miała unikatowy kod identyfikacyjny (PMSN). Mówimy tutaj o kryptografii fizycznie wytłoczonej na płycie. To właśnie na tej podstawie konsole Xbox One i Series X/S przetworzą teraz dane licencyjne, a konsumenci otrzymają wersję cyfrową danej gry.
Zobacz cały artykuł w serwisie www.telepolis.pl »