31.08.2026 10:58
45 wyświetleń
0 komentarzy
Węgierskie służby zdały egzamin, jeśli chodzi o ochronę obiektów infrastruktury krytycznej. Z kolei pijany 24-latek przeżył przygodę życia, kradnąc samolot i lecąc w stronę elektrowni jądrowej, za co poniesie poważniejsze konsekwencje, niż tylko kac.Bycie mocno pijanym w sobotę rano oznacza, że albo się miało imprezową noc, albo się bardzo wcześnie wstało i nie traciło czasu. Niestety, pewien 24-latek uznał, że nie tylko pijąc można się dobrze bawić. Dobrą rozrywkę zapewnia także kradzież samolotów. A dokładniej awionetki Cessna 172, którą zawinął z lotniska pod miastem Kalocsa. I chociaż sama kradzież samolotu już sama w sobie jest czymś, co przynosi poważne kłopoty, to nasz pilot na podwójnym gazie skierował się na elektrownie atomową Paks. [SALE-6733]Ukradł samolot, rozbił się i próbował ukraść samochód
Zobacz cały artykuł w serwisie www.telepolis.pl »