31.08.2026 17:08
71 wyświetleń
0 komentarzy
Satelity na niskiej orbicie mogą zmienić sposób, w jaki korzystamy z sieci komórkowych. Nie oznacza to jednak, że wkrótce znikną maszty i stacje bazowe. Nowe raporty Strand Consult pokazują, gdzie technologia LEO ma realne możliwości, a gdzie jej obietnice zaczynają rozmijać się z rzeczywistością.LEO ma ogromny zasięg, ale ograniczoną pojemnośćTechnologia Direct-to-Device (D2C) pozwala komunikować się ze zwykłym smartfonem bez konieczności korzystania z dodatkowego terminala satelitarnego. To szczególnie interesujące w miejscach, gdzie budowa tradycyjnej infrastruktury jest zbyt droga lub po prostu nie ma ekonomicznego sensu.Problem pojawia się tam, gdzie użytkowników jest dużo. Sieci naziemne mogą korzystać z gęstej siatki stacji bazowych, dzięki czemu obsługują ogromny ruch, zwłaszcza w miastach. Satelita musi natomiast dzielić swoją pojemność pomiędzy znacznie większy obszar.
Zobacz cały artykuł w serwisie www.telepolis.pl »