04.09.2026 10:50
72 wyświetleń
0 komentarzy
Siedemnastoletni Franciszek Perkowski spod Krynek na Podlasiu udowodnił, że nie tylko ma silne ręce i mocne plecy do pracy w polu, ale także głowę na karku i gigantyczne pokłady kreatywności. To właśnie dzięki nim powstał Kartoflomat, czyli... coś, co w sumie nie jest nawet automatem, ale korzysta z dobrodziejstw nowoczesnych technologii.Idea jest prosta: jedna z działek rodziny Franciszka znajduje się blisko bardzo popularnej wśród turystów drogi, która prowadzi do Kruszynian. Jest to właśnie to miejsce w Polsce, w którym żyją potomkowie Tatarów i pielęgnują tradycje swoich przodków, a przynajmniej te mniej wojownicze. Miejsce to słynie głównie ze starego meczetu oraz lokalnej kuchni. Franciszek uznał więc, że dobrym pomysłem będzie sprzedawanie ziemniaków przy drodze bezpośrednio przejeżdżającym turystom.[SALE-6792]Geniusz kartoflomatu
Zobacz cały artykuł w serwisie www.telepolis.pl »