01.10.2026 13:08
18 wyświetleń
0 komentarzy
Najnowszy serial "Carrie", oparty na powieści Stephena Kinga jest już od dłuższego czasu bardzo mocno wychwalany. I może nie być w tym ani cienia przesady, wszak kiedy macza w czymś palce Mike Flanagan, to może być to dzieło wybitne.King powraca i to w najlepszym wydaniuMike Flanagan ma to do siebie, że umie w pełni wykorzystać potencjał powieści grozy na dużym i małym ekranie. A jest to umiejętność na wagę złota, szczególnie w przypadku Stephena Kinga, którego powieści były adaptowane już dziesiątki razy, ale zaledwie garstka z nich zdołała zdobyć szerokie uznanie i sławę. Flanagan ma rękę do horrorów
Zobacz cały artykuł w serwisie www.telepolis.pl »