11.10.2026 10:15
28 wyświetleń
0 komentarzy
Ben Affleck jest doskonałym reżyserem, i jeszcze lepszym aktorem. Przynajmniej, tak to wyglądało do tej pory. Aż do momentu, kiedy światło dzienne ujrzał jego nowy thriller “Zwierzęta”. Netflix bardzo go promował, a tymczasem pierwsze recenzje od krytyków wcale nie są entuzjastyczne.Zwierzęta. Gdzie ten pazur?“Zaginiona dziewczyna” lub “Gdzie jesteś Amando” chodzą za mną do dziś, a “Zwierzęta” jednak nieco marnują swój ogromny potencjał. W oczach krytyków film wypada fatalnie. Ale są jeszcze widzowie i fani Afflecka. Także sytuacja wcale nie jest taka beznadziejna. Nie zrozumcie źle - i tak warto po niego sięgnąć i obejrzeć. Największe zarzuty bowiem są nie do gry aktorskiej (genialna gra Gillian Anderson), ani do fabuły, ale do tego, że twórca nie ujawnił wcześniej, że w Zwierzętach zastosowano AI oraz, że naładował zbyt dużo wątków, które nie trzymają się momentami kupy. Bo co za dużo, to niezdrowo. AI w filmie Afflecka
Zobacz cały artykuł w serwisie www.telepolis.pl »