28.10.2026 18:52
35 wyświetleń
0 komentarzy

PROLED XDR — właśnie tak Apple określa ekran w swoim najnowszym MacBooku Pro. W praktyce jest to oczywiście zapowiadany już od dawna dotykowy ekran OLED. Chociaż mówienie o nim jak o zwykłym panelu OLED to gigantyczne niedopowiedzenie. Zacznijmy od tego, co jest najważniejsze w tej premierze, czyli od ekranu. A jest to nie byle jaki panel OLED, a tandemowy. To oznacza, że mamy tu tak naprawdę... dwa ekrany nałożone jeden na drugi. To pozwala na uzyskanie znacznie wyższej jasności jednocześnie bez nadmiernego obciążania wyświetlacza. Co więcej, rozwiązanie to jest także bardziej energooszczędne, niż tradycyjny, jednowarstwowy OLED o wysokiej jasności. Tym samym możemy tu liczyć aż na 2000 nitów, kiedy normą w laptopach z panelami OLED jest jasność do 500 nitów. Przy górnej krawędzi znajduje się natomiast miejsce dla dynamicznej wyspy tak jak w iPhone.[SALE-7230]Może i nie pierwszy OLED w laptopie, ale jeden z najlepszych
Zobacz cały artykuł w serwisie www.telepolis.pl »