30.10.2026 18:01
109 wyświetleń
0 komentarzy

Naukowcy z Instytutu Inżynierii Materiałowej Politechniki Łódzkiej pracują właśnie nad stworzeniem fotowoltaiki z odpadów organicznych, w tym z obierków po ziemniakach.Okazuje się, że ziemniaki są niemal tak samo wszechstronną rośliną, jak rdest. I może nie zrobimy z nich wąsów ani czapeczki, to mogą posłużyć do produkcji organicznej fotowoltaiki. Tym samym z ziemniaka można zrobić nie tylko prąd do herbatki, ale też do sieci energetycznej. Fotowoltaika z ziemniakówZa projektem tym stoi zespół kierowany przez dr. inż. Piotra Zawadzkiego. Postanowili oni wykorzystać dość oczywistą rzecz: życie opiera się na węglu. I tak: mocno przypalone ziemniaczki nie tylko wyglądają na zwęglone, ale naprawdę takie są. A co można zrobić z węgla? Oczywiście grafenowe kropki kwantowe. Te z kolei dzięki swoim właściwościom optoelektrycznym są zdolne do przemiany energii słonecznej w energię elektryczną. Czyli podobnie jak krzemowe panele fotowoltaiczne. Mają przy tym tylko dwa problemy: cechują się sprawnością niższą o 3-4 razy oraz są mniej trwałe.
Zobacz cały artykuł w serwisie www.telepolis.pl »