04.11.2026 11:44
15 wyświetleń
0 komentarzy
W internecie wszystko wygląda idealnie – obiekt z pięknymi zdjęciami, dobra lokalizacja i atrakcyjna cena. Problem zaczyna się, kiedy turysta przyjeżdża na miejsce, a tam po kwaterze nie ma nawet śladu. Hotel nie istnieje, właściciel przestaje odbierać telefony, a wymarzony urlop natychmiast zmienia się w piekło. – Są momenty, kiedy powinna zapalić się nam czerwona lampka – mówi w rozmowie z WP adw. Katarzyna Gabrysiak.
Zobacz cały artykuł w serwisie turystyka.wp.pl »