06.11.2026 12:42
8 wyświetleń
0 komentarzy
Wszystko zaczęło się od spontanicznej decyzji i chęci przeżycia czegoś niezwykłego. Tak Dagmara Bożek trafiła do stacji polarnej na Spitsbergenie i dopadła ją tzw. gorączka polarna. – Kiedy człowiek raz tam trafi, chce wracać. Rekordziści mają na swoim koncie kilka zimowań, co pokazuje, że jest w tych miejscach jakaś magia przyciągania – opowiada w rozmowie z WP.
Zobacz cały artykuł w serwisie turystyka.wp.pl »