23.03.2026 10:52
36 wyświetleń
0 komentarzy
Kilka dni temu Iga Świątek pożegnała się z WTA 1000 Miami już po pierwszym meczu. Jej pogromczynią okazała się Magda Linette. Podczas pojedynku ze swoją rodaczką w sztabie sześciokrotnej mistrzyni wielkoszlemowej panował wielki chaos. - My nie wiemy, czy to było to, czego chciała Iga od teamu. Prawdopodobnie było, bo inaczej ten team miałby inny skład - mówi Justyna Kostyra.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »